Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Szanowny Użytkowniku,
Zanim klikniesz 'Przejdź do serwisu', prosimy o przeczytanie tej informacji.
Zgodnie z art. 13 ust. 1 ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r. (RODO), informujemy, iż Państwa dane osobowe zawarte w plikach cookies są przetwarzane w celu i zakresie niezbędnym do udostępniania niektórych funkcjonalności serwisu. W przypadku braku zgody na takie przetwarzanie prosimy o zmianę ustawień w stosowanej przez Państwa przeglądarce internetowej.
Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest GO-MEDIA, z siedzibą ul. Stanisława Betleja 12 lok 10, 35-303 Rzeszów, VAT-ID: PL792-209-42-66.
Podanie danych jest dobrowolne ale niezbędne w celu świadczenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
Posiada Pani/Pan prawo dostępu do treści swoich danych i ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych, prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, wszelkie wnioski dotyczące wskazanych powyżej praw prosimy kierować na adres email: gomedia@interia.pl.
dane mogą być udostępniane przez Administratora podmiotom: Netsprint S.A., Google LLC, Stroer Digital Operations sp. z o.o., w celu prowadzenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
podane dane będą przetwarzane na podstawie zgody tj. art. 6 ust. 1 pkt i zgodnie z treścią ogólnego rozporządzenia o ochronie danych.
dane osobowe będą przechowywane do czasu cofnięcia zgody.
ma Pan/Pani prawo wniesienia skargi do GIODO gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r.
klikmapa.pl
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga

Szablony z Tokio Notatki z mojego życia

Notatki z mojego życia

Witam w moim malutkim świecie…

Co się w nim znajduje? Głównie moje Przyjaciółki i muzyka. Jaka muzyka? Ostra… A dokładnie? Oto lista:

      • Tokio Hotel,

      • Linkin Park,

      • Metallica,

      • System Of A Down,

      • Korn,

      • Evanescence,

      • Within Temptation,

      • Nightwish,

      • Moonlight,

      • Apocalyptica,

      • Guano Apes,

      • Marilyn Manson,

      • Disturbed,

      • The Prodigy,

      • Slayer,

      • Iron Maiden,

      • Rammstein,

      • Bullet For My Valentine,

      • Green Day,

      • Papa Roach,

      • Limp Bizkit,

      • Lordi,

      • Avril Lavigne,

      • Kelly Clarkson,

      • Nirvana,

      • The Cranberries,

      • Hole,

      • Payable On Death(P.O.D.),

      • Fall Out Boy,

      • 30 Seconds To Mars,

      • The Rasmus,

      • Red Hot Chilli Peppers,

      • Guns n’ Roses,

      • Aerosmith,

      • Good Charlotte,

      • My Chemical Romance,

      • Placebo,

      • Nickelback,

      • HIM,

      • Sweet Noise,

      • O.N.A.(Chylińska),

      • Oomph!,

      • Nevada Tan,

      • LaFee

Muszę szczerze wyznać, że nie byłoby między nami tej przyjaźni, gdyby nie…Tokio Hotel. Dzięki temu, że wszystkie lubimy ten zespół, zaczęłyśmy trzymać się razem. Tak naprawdę to Anię znam „od bobasa” (czyli co najmniej 10 lat), Justynę od „zerówki” (mija właśnie 9. rok), a z Dorotą znam się z jakieś 5 lat…

Jednakże dzięki Tokio Hotel zaczęłyśmy spędzać ze sobą więcej czasu :)




O mnie:

Personalia

Jak mnie zwą: Sara

Nazwisko: Po dawcy nasienia :P

Dzień przyjścia na świat: 12 marca, rocznik nieważny :P

Miejsce, w którym mieszkam: Gdynia-bez komentarza

Wzrostu mam: 1.56 m-małe jest piękne

Oczy są koloru: błękitnego

Włosy mają kolor: brązowego na zmianę z czarnym


Co lubię

Ukochane barwy: czarny, czerwony i niebieski

Ubóstwiany napój: Coca-Cola, Red Bull

Najsmaczniejsze danie: oj, dużo tego :P

Najchętniej czytam: czasopisma dla młodzieży(Bravo, Popcorn, Fun Club)

Słucham: muzyki i głosu serca

Ulubione gatunki muzyki: wszystkie odmiany rocka, metalu i gothic

Kocham: Anię, Dorotę, Justynę i siebie

Nienawidzę: szkoda o tym mówić

Hobby: muzyka, wygłupy, blogowanie, poezja

Motto: „Prawdziwych Przyjaciół poznaje się w biedzie”


Sama o sobie

Zwyczajna nastolatka jakich na polskiej ziemi wiele. No może tak nie do końca zwyczajna. Jestem nieźle zakręconą dziewczyną ;P Mam bzika na punkcie muzyki, jestem chora jak niczego nie słucham, chyba się od niej uzależniłam :P Marzę o założeniu kapeli, w której byłabym na wokalu, bo ponoć mam niezły głos ;) Chciałabym też opanować grę na gitarze elektrycznej i perkusji :) Lubię pisać wiersze i opowiadania, wciąż doskonalę umiejętności pisarskie. Na razie uczę się w drugiej klasie gimnazjum(po wakacjach będzie trzecia), a w późniejszym czasie mam zamiar przejść przez dobre liceum, zdać maturę i dostać się na studia(jeszcze nie mam pojęcia na jakim kierunku) :) Wolny czas spędzam na spotkaniach z Przyjaciółkami, są dla mnie bardzo ważne :* Moim drugim nałogiem jest pisanie sms’ów, nawet na lekcji :P Jestem otwarta na zawieranie nowych znajomości :)



Środa, 30 maja 2007
Trochę intymności…
No właśnie. Przede wszystkim nie powinny czytać tego dzieci i osoby wrażliwe, bo nie zrozumieją tematu.
Mówiąc o intymności, ma się na myśli (zazwyczaj) bliskość drugiej osoby. A dokładniej o co chodzi?
Można powiedzieć: sex. Ale nie, to nie tak. To coś ważniejszego, bardziej wartościowego.
Ludzie, którzy są w szczęśliwych związkach, na pewno doceniają takie rzeczy jak czułość, delikatność.
To wszystko zawarte jest w prostych gestach: przytulanie się, pocałunki, pieszczoty. Zapewne wielu powie o tym „gra wstępna”.
I tu się mylą. To, że dwoje ludzi jest zamkniętych w swoim pokoju i okazuje sobie czułość jaką siebie darzy, nie znaczy wcale o
zamiarze przejścia do stosunku. Trzeba nauczyć się odróżnić pojęcia „bliskość” od „sex”. Niepełnoletni (nawet 15-to i 16-to) ludzie
często popełniają ten błąd. Do tego trzeba dojrzeć, nie tylko fizycznie. A dopóki nie dojdzie do poważnego kroku w życiu, należy
uczyć się czerpania radości z bliskości drugiej osoby i doceniać najprostsze gesty.Uważam, że warto się nad tym zastanowić...

Czwartek, 31 maja 2007
Moje życie się zmienia
No właśnie, to chyba najbardziej zakręcony dzień w moim życiu :) Warto było „przełamać lody” na muzyce i pokazać, że ma się
talent. W dzień dziecka w mojej szkole odbywa się koncert i…biorę w nim udział! :D Dzięki odwadze oczywiście ;) Przedstawiłam
nauczycielce muzyki moje wykonanie „Bring me to life” Evanescence i aż rozdziawiła usta z zachwytu! Cała trząsłam się ze strachu i
przez całą piosenkę miałam „galaretowate” nogi, bo musiałam śpiewać przy około 30 obcych mi osobach, ale to nic, jutro będzie
lepiej :) Gorzej z próbą, bo ma na niej być moja klasa :/ … A to już o 17:00! Przeżyję, pokażę im, że potrafię! :) Ciekawa jestem ich
reakcji, a co dopiero innych ludzi z mojej (nie)szanownej szkoły ;] Dobra, mam godzinę na nauczenie się słów na pamięć, więc już
skończę. Odezwę się po próbie :*
**********
Eeech… :/ Mhm, nie jestem z siebie po tej próbie zadowolona, ale najważniejsze, że ludzie byli w szoku <lol> Muszę popracować
nad tym, żeby ze strachu nie zapominać słów :/ W ogóle nie mam pojęcia dlaczego tak się stresuję…Nie jestem idealną wokalistką,
ale na pewno dobrą ;) Cóż, ciekawe jak wypadnę na jutrzejszym koncercie…

Piątek, 1 czerwca 2007
Jest godzina 3:45 nad ranem….Nie mogłam zasnąć, a jak już zasnęłam to spałam niedługo…Czuję się okropnie: boli mnie brzuch,
niedobrze mi i kręci mi się w głowie…Dlaczego ja to tak przeżywam?!Przecież to tylko głupi występ na szkolnym koncercie! :'(
**********
No i po co ja się tak przejmowałam?! Zrobiłam furorę! :D Normalnie szok :) Chojraczyna zrobiła mi niespodziankę i pojawiła się na
koncercie :*  Trochę wkur***a mnie jedna laska :| , ale nie warto o niej pisać, bo i tak to ja najlepiej wyszłam ;) Wszyscy byli
zachwyceni moim głosem, w ogóle twierdzą, że śpiewanie utworów Evanescence to nie lada wyzwanie i mnie się udaje temu sprostać.
A ja…chciałabym podziękować Amy Lee, za to, że jest dla mnie wzorem do naśladowania :) Przede wszystkim dziękuję też z całego
serduszka  mojej Ani :*, Justynie :*, siostrzyczce i mamusi,które mnie wspierały i wszystkim ludziom na widowni za zaje****y
doping! :D

Sobota, 2 czerwca 2007
Okropny dzień! Żeby nie powiedzieć poje***y :/ Powiem tylko tyle, że moja matka ma chyba rozdwojenie jaźni i to wcale nie jest
śmieszne, bo raz jest w porządku, a raz robi mi awanturę za kretyńskie błachostki. Na przykład dzisiaj powiedziała, że nie pojadę
jednak na noc do Ani, tylko dlatego, że należy mi się kara. A za co ma być owa kara? Proszę bardzo, można się śmiać: za to, że
„nie potrafię zrobić zakupów”! Chyba z półtora godziny łaziłam po sklepach i szukałam głupiego sosu do spaghetti carbonara
(takie białe) i w końcu dałam za wygraną i wróciłam do domu, gdzie dostałam opieprz, bo „przecież można było kupić sos serowy”!
No po prostu mi jej żal, zachowuje się gorzej niż dziecko! Jestem tak wściekła, że aż chce mi się krzyczeć, a nie mogę, bo nie dam
rady. Jestem już tak bezsilna na zachowanie mojej matki, że chce mi się płakać :'( Co to ma być za matka? Nie mieszka ze mną i moją
siostrą pod jednym dachem, tylko przeprowadziła się na dół do pubu, non stop się wydziera i oczekuje, żeby wszystko było idealnie,
a i tak się do czegoś przyczepi i jest niezadowolona! Moja siostra ma tylko niecałe 10 lat i bardzo cierpi z zaistniałej sytuacji.
Ja to już w ogóle nie zwracam na to uwagi. Moja własna matka mówi, że jak skończę 18 lat to w dzień urodzin sama spakuje mi
rzeczy i wyrzuci z domu-pocieszające, no nie? :'( 

Niedziela, 3 czerwca 2007
Miało być okropnie, a wyszło jeszcze lepiej niż to było zaplanowane! :D Wczoraj, około 18:00 Ania powiedziała, że skoro ja u niej
nie mogę nocować, to ona po mnie przyjedzie. Wtedy ostatkiem sił zapytałam matki czy mogłaby u mnie zostać na noc i…się
zgodziła! :D Siedziałyśmy do 4:00 w nocy sącząc piwko i kręcąc niezłe schizy na bani :lol: Wstałyśmy o 8:00 (ale z łóżek
wygramoliłyśmy się o 10:00 :P ) zupełnie nieprzytomne <lol> Później skoczyłyśmy do sklepu, dostałyśmy kasę od mojego ojczyma i
wyruszyłyśmy do Gdyni :D Zatrzymałyśmy się na kawę w Gemini, a później wylądowałyśmy w Realu gdzie wszamałyśmy pizzę,
pięć gałek lodów i popiłyśmy litrem coca-coli ;D Poprzymierzałyśmy okulary przeciwsłoneczne i później musiałyśmy wrócić na
dworzec kolejowy, bo Gośka na wycieczkę jechała. O 17:41 miałam powrotną „R” i się rozstałyśmy… :( Dzięki za wszystko moja
Przyjaciółko!! :* Za tydzień nocuję u Ciebie!! ;)

Poniedziałek, 4 czerwca 2007
Rany, chyba zaraz padnę! Takiej duchoty to ja normalnie nienawidzę! :/ Jo, jest godzina 21:30 (hehe jaka dokładność <lol> ) a w domu taki zaduch
jak w środku lipcowego dnia… :/ Dzisiaj nie działo się zbyt wiele :/ Chemia mnie dobija i tyle :| Całą godzinę siedziałam w sali sama aż łaskawie
dziesięć minut przed dzwonkiem zjawiła się chemica i jak gdyby nigdy nic zaczęła prowadzić lekcję, po czym wypuściła…dziesięć minut przed końcem
następnej lekcji-masakra :O Padnięta wróciłam do domu i zjadłam obiad :) Później trochę matka mnie wkurzyła, bo powiedziała, że nie pójdę do
kawiarenki internetowej (jo, lepiej siedzieć w domu i umrzeć z nudów, no nie? :| ) :/ , ale i tak do niej poszłam-zamiast na angielski <lol>
Była ze mną Dżasta :* i przez godzinę buszowałyśmy w necie :D
O właśnie, a propo internetu, to poszłam tam głównie po to, aby założyć blogi, bo zakładam zespół (kiedyś miałam, ale nie wypaliło) i
pilnie poszukuję basisty i perkusisty (na gitarze będzie grała moja kumpela Kaśka, ale jeszcze jeden gitarzysta nie zaszkodzi ;) ) 
Jestem naprawdę spoko i marzę o graniu porządnego mocnego rocka, najlepiej z domieszką gotyku tak jak Evanescence, Within Temptation, Nightwish czy
Moonlight… Po szczegóły zapraszam na:
http://www.fallen-angels.blogasek.pl :)

Wtorek, 5 czerwca 2007
Jaaaciee, ale mi się do szkoły iść nie chce! :O Wiem, że nie mam za ciężko, bo chodzę na nauczanie indywidualne, ale akurat dziś nie jest lekko-3
sprawdziany po rząd: chemia, matematyka i historia, a także rozprawka z polskiego do zaliczenia :( No to jak przeżyję to będzie cud <lol> O lol,
właśnie się skapnęłam, że od nicałego tygodnia prowadzę regularnie pamiętnik! ;D Wiem, ale mam zapłon :D Pewnie Dżasta to okrasi jakimś pięknym i
powalającym komentarzem ;) Dobra, lekcje mam na 9:50 (chemia! :O ) a jest już 8:40 :/ Miałam umyć włosy, bo takie tłuste po nocy są, że aż bleee,
a jakoś niespecjalnie mam siły-dobrze chociaż,ze suszarka wróciła z naprawy :P To ja spadam, odezwę się po szkole (o 14:00 wracam) :)
**********
Yhm, mam nieczyste sumienie :/ Nie dość, że na chemię nie poszłam, bo stchórzyłam, to jeszcze (niechcący) z polskiego dałam dyla…
Jutro babka od polaka oderwie mi łeb :O
Jeszcze na 19:15 mam przygotowania do bierzmowania. Lol, mój pierwszy (i ostatni :P ) kontakt z kościołem po trzech latach <lol>
Ale ksiądz jest spoko ( hyhy, „czarna stonka” :D ) :) Fajne ma teksty i ogólnie człowiek jest brechtowy :D Ciekawe czy matka puści mnie do kawiarenki dzisiaj :/…
Ha! A jednak mnie puściła! :D Fajno :) Poznałam niezłego kolesia na epulsie, w sensie z ciekawą osobowością, bo zarąbiście mi się z nim gadało…
Ma 22 lata i jest bardzo smutny z tego co zauważyłam… Chciałabym mu pomóc. Przyjęłam jego zaproszenie do e-klubu „STOP Przemocy”.
Wszystko pięknie, pięknie, tylko się jedna s**a je***a mi na profil wpier****ła i mnie złośliwie wkur***a. Ja mogę nawet śmiało powiedzieć co to za jedna:
 panna ma na epie nick „Kasmina” ( matko, jaka beznadzieja-żal.de :P ) i nawet do pięt mi nie dorasta. Ja wiem, piękna nie jestem, ale na jej miejscu to bym się z
taką mordą nie pchała przed obiektyw :lol: Jakby zapomniała, że była przez 3 lata kozłem ofiarnym i jak dla mnie to chyba nadal nim jest :|
Tjaaa :/ … To ja spadam. Chyba se spacerek zrobię :D
Aaaa…le mi się ziewa :O Jak to piszę to jest już coś koło północy i szczerze mówiąc jestem dzisiaj śpiąca :P Właściwie to dzisiejszy dzień przebiegł
bez sensacji, no może poza tym, że moje Kochanie ( czyt. =Chojraczku$= :* ) se włoski ufarbowało na czarno :) Trochę boję się jutrzejszego
dnia w szkole :/ … Muszę jeszcze skończyć dla pani od czytelni pewien projekt na jutro, a taaak mi się nie chce, że szok :O
Dobra, to na dziś skończę, dobranoc wszystkim (niezależnie od pory, w której to czytacie <lol> ) :*

Poniedziałek, 11 czerwca 2007
Zrobiłam sobie tygodniową przerwę od prowadzenia pamiętnika. Dlaczego? Jestem chora :'( Ostatni wpis dałam we wtorek, 5 czerwca i powiem
 szczerze, że już następnego dnia zaczęłam się źle czuć. Rozbolał mnie brzuch, zbierało mi się na wymioty i miałam zawroty głowy. Objawy jak u kobiety w ciąży,
 nie ma co, pocieszające, prawda? :( Na szczęście następnego dnia dostałam spóźniony o tydzień okres (wiem, to nie jest interesujące ;D ) –uff, można było
odetchnąć z ulgą…Za to dzień później miałam 38 stopni gorączki i okropne bóle stawów :'( W dodatku miałam wieczorem spięcie z Justyną :'(
Następnego dnia wszystko się jakoś ułożyło i nawet lepiej się czułam :). Sobota i niedziela-weekend u Chojraczka :D Było superowo tylko trochę
ubolewałam nad tym, że dla Dżasty nie było miejsca do spania :(Se Głupol (Anka :* ) tyłek na słońcu zjarała <lol> -a mówiłam, że na plażę zabiera się krem do
opalania ;) Żeśmy se do późna w nocy oglądały na MTV „Happy Tree Friends” i „Southpark”-zaje****e seriale, myślałam, że pęknę ze śmiechu :D  W niedzielę rano
 dałam popis gastronomiczny i usmażyłam dzieciakom omlet :P Potem godzinę przesiedziałyśmy za kościołem i po powrocie usiadłyśmy do komputera. Weszłam na
epulsa i…zrobiło mi się żal kilku poje***ych gnojków. Żeby powiedzieć o sobie, że na szkolnym występie wypadłam świetnie potrzebuję opini eksperta od śpiewu i
 takiego znalazłam. Więc niech mi tu nikt nie pier***i, że wypadłam gorzej przy dziewczynie, która ze mną śpiewała, bo to śmiech po prostu jest. Z resztą mnie to
nie rusza, chuj mnie to obchodzi co szkoła o mnie myśli, ja śpiewam dla siebie i dla bliskich. I będę to robić, bo tak mi się podoba. Zmieniam nick na epulsie i
usuwam z kumpli całą klasę, tylko dlatego, że nie chcę marnować swojego cennego czasu na wykasowywanie objaw debilizmu z mojego profilu.
Około 14:00 zostałyśmy zaproszone na grilla. Zjadłyśmy pieczoną kiełbaskę i rybkę, a potem wróciłyśmy do domku aby dokończyć oglądanie boskich filmików :)
W międzyczasie obejrzałyśmy „BRAVO Super Show” na VIVIE :music: Tak jakoś czas zleciał, że musiałam już wracać-kurka, jak ja nienawidzę rozstań :;( …
Około godziny 21:00 byłam już z powrotem w domu :( A dzisiaj…choróbsko się pogorszyło :/ Mam już dość…
W ogóle 16 czerwca (sobota) o godzinie 13:00 w Gdańsku odbędzie się zlot fanów TH. Zbiórka jest przy Carrefurze. Nie wiem czy przyjadę, zobaczę jak będzie ze
zdrowiem i czy mamuśka mnie puści :|
Dobra, to ja kończę :*

Wtorek, 12 czerwca 2007
Właściwie to cały dzień minął bez sensacji :/ , ale wieczorem, gdy wracałam do domu z przygotowań do bierzmowania, moja Przyjaciółka :*
( czyt. Justyna :P ) cholernie mnie zaskoczyła-ja tu się tygodniami produkuję żeby znaleźć basistę i perkusistę, a ona robi to za mnie w jeden dzień!
Jeszcze nic nie wiadomo i wolę nie zapeszać, ale jestem tak podekscytowana, że nie mogę usiedzieć na miejscu :D
 Jak na dzień dzisiejszy to na zlot nie jadę, ale mam jeszcze całe trzy dni aby mamę przekonać…
Nie mam o czym dzisiaj za bardzo pisać, więc napiszę specjalne podziękowanie:
DLA PANI MAŁGOSI MATUSIAK PORZEŻYŃSKIEJ, NAJLEPSZEJ NAUCZYCIELKI MUZYKI NA
ŚWIECIE, ZA TO, ŻE POMOGŁA MI SIĘ OTWORZYĆ MUZYCZNIE I UWIERZYĆ W SIEBIE, ORAZ ZA TO, ŻE JEST PO PROSTU SUPER!!
Ehhh…Już tylko 9 dni do zakończenia roku szkolnego…Po wakacjach biorę się w garść, jeśli chodzi o naukę, bo jak nie to…
Niech mnie DżAsTa zastrzeli :P ;D Nie, no tak już na serio to po prostu chcę dobrze zakończyć naukę w gimnazjum i zdać test na poziomie,
 bo zależy mi na dostaniu się do dobrego liceum. Ah, i pomyśleć, że jeszcze tylko dziesięć miesięcy będę musiała widywać parszywe gęby moich
wrogów :D
Przyzwyczaiłam się już do tego, bo nie ma takiego człowieka, którego wszyscy by wielbili :) Mnie wystarczą moje trzy Przyjaciółki :* i ewentualnie jeszcze klika osób
Dostałam fazę na niemiecką muzykę. Pasjami słucham teraz takich kawałków, jak :
LaFee – Prinzesschen
LaFee – Mitternacht
LaFee – Verbotten
LaFee - Was ist das
LaFee - Lass mich Frei
LaFee - Heul doch
Oomph! - Gott ist ein Popstar
Oomph! - Träumst du
Rammstein - Amerika
Rammstein – Sonne
Rammstein – Ich will
Rammstein – Spieluhr
Jakoś na razie nie mam motywacji aby zabrać się za cały album Rammsteina  „Mutter” :P , ale znając życie pewnie wkrótce napadnie
mnie na niego ochota <lol>
No to na dzisiaj kończę. Ucałowania :*

Środa, 13 czerwca 2007
Ja to się chyba na śmierć zanudzę! :O Siedzę sobie w domu i słucham…techno. Hehe, wiem, potrafię zaskakiwać :P Ale tak się składa, że ta
muzyka, którą wzięłam od Moni$ z jej mp3, jest nawet znośna :) W dodatku wkopałam się w tłumaczenie piosenki. Świetnie, tylko, że ja jakoś w tym
nagraniu nie rozróżniam słów-standard w muzyce techno, eeehh… :/
Na 14:45 muszę popierdzielać do szkoły na religię, bleh… :bored: Akurat nie mam za bardzo ochoty na spędzenie 45 minut z moją klasą, ale poświęcę
się dla mojej DżAsTy :* …
Znając życie, dzisiaj też matka nie puści mnie do kawiarenki internetowej…Trzeci dzień już próbuję-bez skutku :|
*********
Do kawiarenki nie poszłam :/ , religii też nie było :D , za to spędziłam z DżAsTą popołudnie w Tesco ;D Uratowała mi życie, bo tak mnie matka
obładowała, że szok :/
W domu taki zaduch, że normalnie zaczynam zamulać :P A to dopiero godzina 17:00 jest…Dobra, dzisiejszy wpis można już chyba uznać za
zakończony :P

Czwartek, 14 czerwca 2007
Nareszcie coś się działo :D Poszłam w końcu do kawiarenki internetowej, a później przyjechała do mnie Ania :* . Poszłam ją wspierać na
rozmowie
w sprawie praktyk u fryzjera :) Mam nadzieję, że się uda i całe wakacje przesiedzi u mnie :D
Około 18:00 doszła do nas Justyna i żeśmy zaczęły się wydurniać u mnie w domu :lol: Później poszłyśmy do sklepu po pizzę :P i oczywiście
dalej się wygłupiałyśmy. Ogółem miałam zajebisty dzionek :D Nie ma bata, w ten weekend śpią u mnie obydwa dziubaski (czyt. Chojrak i Dżasta ) !!
 Jutro pogadam o tym z mamą, a teraz już skończę, no to pa :*

Piątek, 15 czerwca 2007
Ja nie mogę, zgodziła się! :D Kurczę, już nie mogę doczekać się jutrzejszego dnia :D Co to się będzie działo ;D Cholera, zakochałam się!
W muzyce Nevada Tan... Rany, jacy oni są zaje****i! Znam tylko „Revolution”  i „Vorbei” , ale już mi się podobają ...Zwłaszcza „Vorbei”
 łapie mnie za serducho…A T:mo jaki ma głos…
Ehhh…Już tylko 7 dni do wakacji…Hehe, aż mi się przypomniała piosenka Bullet For My Valentine „Seven days!”…

Niedziela, 17 czerwca 2007
Boże, co to był za weekend! :D No normalnie brak mi słów żeby opisać to jak bardzo kocham moje Dziubaski (czyt. Ania :* i Justyna :* ) …
Dzięki nim moje szare życie nabiera kolorów :*…
Nie mogę też nie wspomnieć o Dorocie i drugiej Ani, mojej przyjaciółce ze szkoły :* …
W ogóle o mały włos a znowu by nie wypaliło :O Najpierw było powiedziane, że Chojraczek nie przyjedzie, bo nie pozwoli tata, a później,
około 20:00,
jak siedziałyśmy z Dżastą nad Leszkiem, dostałam sms’a, że jednak przyjedzie :D W końcu przybyła i zaczęły się odpały ;D Padłyśmy wyjątkowo wcześnie,
 gdzieś tak o 1:00. Za to rano nie mogłam tych dwóch śpiochów z łóżka wyciągnąć :lol: Godzina 11:00, a one łaskawie posadziły tyłki i wszamały śniadanie :P
Później posiedziałyśmy sobie przy komputerku, w międzyczasie Andzia mi włoski wyprostowała i tak cholernie czas minął do 15:00 :( Trzeba było
 się rozstać, a ja tego NIENAWIDZĘ!! :'( Potem przeszłam się z Justyną i po powrocie do domu stwierdziłam, że…nie mam co robić :P
Heh, 5 dni do wakacji :D A jutro z klasą jadę na grilla do dawnej wychowawczyni :)

Poniedziałek, 18 czerwca 2007
To był naprawdę wyczerpujący dzionek dla moich chorych kolan…Ale warto było pojechać na tego grilla do Pani Peck-Złota Kobieta i tyle :) , aż żałuję,
że nie ma już wychowawstwa w mojej klasie. Ma świetnego psiaka ;D
Kilka osób zbłaźniło się totalnie, kupując piwo :hmm: , ale dzięki temu zyskałam extra kumpele. W czasie wizyty u Pani Peck, zostałam powiadomiona przez
mojego =ChojrAczku$ia=, że mi ściągnęła parę kawałków Evanescence w wersji karaoke :D
Te moje kolana to ja dobiłam później, bo jak tylko wróciłam do domu to mama kazała mi jechać z babcią. Musiałam jej pomóc zawieźć do naprawy maszynę
do szycia, a potem skoczyć do Reala po antyramy. Owych antyram nie kupiłam, bo były nie takie, których potrzebowała mamucha, ale zyskałam za to u babci
dwie fajne bluzki, dwie kredki do oczu (czarna i granatowa :D ) i pycha lody :)
W domu byłam gdzieś koło 18:00 i natychmiast zostałam wygoniona do Tesco po cholerne antyramy, których znowu nie kupiłam :bored: Wróciłam do domu,
zabrałam psa i wyszłam do Justyny, bo mi zeskanowała fotki i chciałam je zgrać na dyskietki. Jak już wróciłam około 21:00 to moich nóg, od kolan w dół, w ogóle
nie czuć…Trochę śpiąca jestem, a chcę jeszcze się wykąpać, więc na dziś skończę :) Pa pa pa, całusków sto-dwa, a jak się zmieści to sto-czterdzieści :*
 
Piątek, 22 czerwca 2007
:D NARESZCIE SĄ WAKACJE!!!! :D
Oj, co to się będzie działo! <lol> Jak na razie to spędzam pierwszy wakacyjny wieczór dusząc się w domku, ubrana w moje ukochane podarte dżiny i zajadając
lodzika :D Znowu zrobiłam sobie przerwę w prowadzeniu pamiętnika, ponieważ zamieszczam na epie po kilka dni i wtedy te wpisy wychodzą dłuuugaśneee :P
Okay, a więc tak: we wtorek żadnych sensacji nie było. Zakończenie roku szkolnego w kościele, a potem się szlajałam z Justyną po Realu :P Kupiłam sobie też
 wydanie Popcornu z filmem na DVD o Evanescence :)
Środa- klasowa wycieczka do planetarium i kupiłam sobie „13” z zaje*****m plakatem TH, nawet Dżaście się podoba ;) Anulka :heart: przyjechała do mnie po
południu i sobie pogadałyśmy u mnie w domku :*
Czwartek-pojechałam z mamuchą na miasto i dostałam bluzeczkę na zakończenie roku, a poza tym to nic się nie działo :P
No i dzień dzisiejszy: super, pomimo tego, że pogoda pokrzyżowała nam (mi i Ani) plany (chciałyśmy pojechać do Sopotu, a tu kuźwa deszcz i szaruga
 na dworzu :/)…W zamian za to pojechałam z Justyną do Ani na chatę i żeśmy se sesję zdjęciową zrobiły(efekty niebawem w fotkach :D ) :) W ogóle! Co do
Justyny! Włosy se zrobiła na czerwono!! Właściwie to na jej ciemnych włosach wyszło coś podobnego do wiśni, ale w dobrym świetle jest to jednak czerwień :)
Nie powiedziałam jej tego, ale cholernie mi się w nowej fryzurce podoba :* Dobra, na dziś kończę, pa :*

Wtorek, 26 czerwca 2007
Kolejne dni mijają…bardzo pozytywnie, aczkolwiek pogoda pozostawia wiele do życzenia :) Dzień po moim ostatnim wpisie, t.j. niedziela, 23 czerwca,
 miejsce miała Noc Świętojańska-najkrótsza noc w roku. Zaprosiłam do siebie moją kochaną Czerwonowłosą (czyt. Justynę :* ) i wspólnie pozamulałyśmy
sobie ;P Dopiero około 22:00 swoją obecnością zaszczyciła nas Ania :* ;D Sewerynek kochany :* skitrał nam do mojego mieszkanka po jednym
 Leszku :D Dżaścina musiała wracać do domku :( , ale za to Andzia została na noc :) Trochę jej pośpiewałam (jest moją pierwszą i największą fanką! :* ) ,
 później ległyśmy na łóżku i pozbijałyśmy się z Blog 27 (puściłam własnoręcznie zrobione parodie ich nagrań <lol> -nie ma to jak programy komputerowe do
obróbki dźwięków ;) ). Padłyśmy koło 4:00, a wstałyśmy o 11:00 … Potem śniadanie, zabawa we fryzjera ;) , zakupy zrobiłyśmy mojej mamie i
właściwie na tym nasze spotkanie się zakończyło, bo pół godziny później Chojraczyna musiała wrócić do domu :( Do końca dnia zabijałam nudę popijając
drinki z Sewerynem, mamą i Adrianem . Następnego dnia zrobiłam sobie wypad do Gdyni. Spotkałam się z Dorotką :* i Kasią. Wpadłyśmy najpierw do
Empiku i przejżałam niemieckie gazety. I tu wstrząs: DJ JAN Z ZESPOŁU NEVADA TAN BEZ MASKI!!  Kurdę, przystojny jest ;] I Georg podciął włosy :)
Największy szok przeżyłam wchodząc do ulubionej knajpki po hamburgera. Siedzę z jakieś 5 minut i nagle do baru w towarzystwie koleżanek wchodzi……
AGOR!!!! Myślałam, że serce mi wyskoczy, tak się przeraziłam, sama nie wiem czym…Wyszłam i zaczęłam płakać-poczułam się beznadziejnie, zaczęło mi jej
brakować :'( Chciałam zapaść się pod ziemię, albo wrócić do domu i upić się, wypłakać się Sewerynowi w rękaw…Przeszło mi natychmiast. Przypomniałam
 sobie jak mnie beszczelnie olała ;[ Poprawiłam sobie humor pluskając się w fontannie na Skwerze Kościuszki ;D Przed 15:00 dołączyła do mnie Justyna
 i poszłyśmy w poszukiwaniu szamki :P Najpierw do Bomi w Batorym, a potem postanowiłyśmy jednak zjeść coś w Realu. Ja się najadłam kawałkiem pizzy
hawajskiej, ale za to jestem winna Dżaście ciastko francuskie ;P W domu byłam koło 19:00 i na tym się rewelacje zakończyły. Dzisiaj same nudy :P
Właściwie sama tego chciałam, nie mam ochoty na żadne zawirowania w moim życiu towarzyskim, tzn. dzisiaj nie chciało mi się nic robić :O jutro mama
zrobi mi paznokcie i nocuje u mnie Anulka :*: … Jo, to na dzisiaj już skończę, pa :*

Poniedziałek, 9 lipca 2007
Fiu, fiu, fiu!! 13 dni bez znaku życia! ;D A działo się tyle, że łoho! :) Jest tylko jedna rzecz, która strasznie mnie wkur**a, a mianowicie pogoda.
Od dnia zakończenia roku szkolnego były chyba tylko ze dwa-trzy dni bez zrąbanej pogody :/ A tak to co dzień tylko szaruga, deszcz, wiatr i około
17 stopni-kuźwa, w ogóle nie można wyjść na plażę, ani nawet na molo z Dziubkami pojechać nie mogę! :| Wrrr, aż na solarę muszę iść żeby się
opalić :/
Dobra, to teraz tak już na spokojnie…W ostatnich dwóch tygodniach naprawdę sporo czasu spędziłam z Anią :* W poprzednim tygodniu było tak,
że najpierw ona nocowała u mnie, potem ja u niej, później znowu ona u mnie, dzień przerwy i znowu ja u niej nocowałam, no i na końcu spędziłyśmy
popołudnie, a następnego dnia ja u niej nocowałam, później jeszcze jeden dzionek i u niej znowu spałam-jednym zdaniem taki lol, że łoho :D
Tak właściwie to poza tym były cholerne nudy :P A, zapomniałabym, że raz Ania zabrała mnie do parku naukowo-technologicznego! Heh, taką se tam
 bekę pokręciłyśmy ;D Aż żal, że nie miałyśmy aparatu, bo widok Chojraka z łbem na talerzu jest dość niecodzienny ;D Potem próbowałyśmy zamknąć
się w bańce, zagrać na macie muzycznej „Wlazł kotek na płotek” i „Panie Janie” i ogółem były niezłe zjazdy. Złapał nas też jakiś gostek z gazety, zaczął
zadawać pytania i robić zdjęcia-rany, Chojrak będziemy sławne! ;) ;D ;P
Mamy w planach wycieczkę na Hel, do Jastarni i wypad na sopockie molo-tylko czekamy na pogodę :/
Niedługo będę miała nowy telefon :D Będzie miał aparat, kamerę, dzwonki real i blootouch-bajer, nareszcie jakiś normalny telefon ;P
Aaaaa!!!! Słoneczko wychodzi!! :D Ta, tylko szkoda, że ja dzisiaj siedzę w domu :(
Eht, to ja na dzisiaj już skończę…Pa :*

Sobota, 4 sierpnia 2007
No nie, to się nazywa rekord-26 dni bez znaku życia ;) E tam, niektórych rzeczy po prostu nie sposób opisać. Nie będę mówić o wszystkim, tylko o
najważniejszych faktach. Pod koniec lipca spędziłam trzy dni w Krzesznej u Dorotki :* -ogółem fajnie było :) Ehhh, i co ja tam jeszcze robiłam? ;)
Coraz więcej czasu spędzam z Anią :* , za to coraz mniej czasu spędzam z Justyną :'( …Po powrocie do szkoły to się zmieni (o zgrozo,
jak ja nie chcę tam wracać!! :O )... Z Anulką to niezłe zjazdy są, cokolwiek robimy i gdziekolwiek jesteśmy :D Dobrze jest mieć blisko siebie
kogoś takiego :*
Rozwinął się mój gust muzyczny. Slayer, Sepultura, Slipknot -to jest to! :D
Wczoraj zrozumiałam coś bardzo ważnego i nawet zapisałam to w swoim specjalnym zeszycie. Oto treść:


„Jest dokładnie 3 sierpnia 2007 roku, godzina 21:18. Właśnie zrozumiałam czym jest czysta, piękna i platoniczna miłość…Po tylku miesiącach,
tygodniach, dniach, godzinach…Pomyślałam sobie: ‘ja Go kocham!’…Nawet nie próbuję sobie wyobrazić Naszego związku, bo to po prostu jest
NIE-MO-ŻLI-WE…Dzielą Nas setki kilometrów, język, czy chociażby głupi fakt, że mam dopiero 15 lat i nie chciałby za dziewczynę takiego potwora
jak ja…Ciężko mi z tym. Na każdym kroku spotykam się z nienawiścią do Niego. Mogą sobie wyzywać, dla mnie jest PIĘKNY nawet bez makijażu i
ułożonej fryzury. Mogą sobie mówić, że Jego zespół długo nie pociągnie, że dłużej przy Nim nie wytrzymam. Ehhh, mogą, ale jednak trochę mnie to
boli…Skoro ‘wytrzymałam’ przy Nim już półtora roku, to potrafię wytrwać nawet trzy razy tyle. Nie obchodzi mnie to, że jest sławny i ładny, ale to, że
JEST KIMŚ. W przeciwieństwie do mnie, On już to znalazł, ja wciąż szukam…Gdzieś mam, że dla wielu jestem „de’BILL’ką”. Darzę Billa miłością w
pełni dojrzałą. Nie przewiduję żeby to się zmieniło…Zadziwiające jest to, że wszystkie moje uczucia, w tekstach swoich piosenek, zawarła
AMY LYN LEE z EVANESCENCE…”

Niedziela, 30 września 2007
Brak mi słów, aby opisać wszystko to, co działo się przez te 57 dni… Większość przemilczę. Ale niektórych rzeczy nie mogę nie wspomnieć.
Będę pisała krótko i treściwie, żeby nikt nie narzekał na długość wpisów. Poza tym i tak nie każdy będzie mógł czytać mój pamiętnik i oglądać kumpli.
Jak tylko dostanę się do internetu na dłużej to zrobię z tym wszystkim porządek. Około 80% ludzi zapisanych w moich znajomych nie będzie miało do
prawie niczego dostępu. Dobra, to teraz czas na wspomnienia. Po pierwsze-zakochałam się. Mam wrażenie, że jest tym jedynym, którego nareszcie
odnalazłam… Nie będę jeszcze niczego zapeszać. Strasznie za nim tęsknię. Chciałabym się do niego przytulić… Po drugie-mam coraz większe
przeczucie, że zostanę subkulturowym dziwolągiem. Zarazem czuję się gothką (Evanescence, Within Tempation, Nightwish, Moonlight,
Dead Can Dance), metalem (Metallica, Slayer, Sepultura, Slipknot, System Of A Down) i Emo (30 Seconds To Mars, My Chemical Romance,
Fall Out Boy, PANIC! At The Disco)… Należność do danej subkultury to nie tylko muzyka, wygląd, ale też wnętrze człowieka. Dlatego też czuję się
po trochu jak członek każdej subkultury. Z wyglądu wyniosłam mroczny makijaż (gotyk), ‘sympatię’ do glanów i ćwieków (metal) oraz trampków i
piercingu (emo). Z piercingu muszę na razie zrezygnować. Z ćwieków chyba też… Ale jak tylko mój obecny związek okaże się życiową porażką to
mam wszystko w du**e i będę się nosić tak jak mi się podoba. Nie potrzebuję chłopa jeśli ma mi życie ustawiać na torach kolejowych, a potem
beszczelnie zostawić. Nie obchodzi mnie to, że będę straszyć wyglądem. Bo nikt mi nie powiedział do tej pory, że dwa kolczyki w prawej brwi,
cztery w ustach, jeden w nosie, dwa w języku, obkolczykowane uszy i do tego czarne długie kudły to milusi widok-a ja mam na to wylane ;]
Chcę być sobą i tyle.


Sobota, 19 stycznia 2008
Pierwszy wpis w nowym roku. Od ostatniego wpisu minęło dokładnie 111 dni... To i tak nieważne, bo nikomu nie będzie się chciało
tego wszystkiego czytać...[wyjaśnienie: wrzuciłam od razu zapiski z pół roku, treść przeznaczona była na epulsa ale zmieniłam zdanie]
Tak więc w ciągu tych 111 dni zdążyłam: zmienić gust muzyczny chodzić z dwoma kolesiami, zerwać z nimi, zakochać się w
kolejnym, wrócić do ukochanych żyletek, zachorować na anemię, popaść w depresję... Ogółem super :/ To może teraz rozwinę:
od wakacji byłam w związku z A********, w międzyczasie związałam się z A*****. Czułam się okropnie jadąc na dwa fronty... Ale
nie potrafię zerwać z A********! Do dzisiejszego dnia jesteśmy parą, pomimo iż bardzo dawno się nie widzieliśmy i nie wiem czy
cokolwiek do niego jeszcze czuję... Jeszcze lepsze jest to, że moją uwagę zwrócił M******, który raczej nie jest mną zainteresowany.
Chłopak jest taki przystojny, ah... Niestety kumpluje się z kolesiem, który nastawia go do mnie negatywnie, bo przecież jestem
"brzydkim grubasem"... Zaczęłam się nawet dla niego głodzić, nie potrafię na niczym się skupić, bo wciąż myślę o nim!
Postanowiłam sobie, że wyrwę go na balu gimnazjalnym, ale obawiam się, że to mi się nie uda. Mam na jego punkcie totalną obsesję!
Piszę do niego listy miłosne, maluję na kartkach jego imię i nazwisko własną krwią, przez co zaczęłam się (znowu) ciąć... Kiepsko
ze mną... Mam też deprechę, wmawiam sobie, że jestem najbrzydsza na świecie etc. ...
Dość złych wspomnień. Do dobrych należy to, że znów rozwija się mój gust muzyczny :) Do listy moich ulubionych wykonawców
dołączają: Ewa Farna, Ala Boratyn i zespół Nefer. Ewa ma świetny głos, Ala radzi sobie bez Toli doskonale, a Nefer jest po prostu
genialny!
Skończę na dziś, bo nie wiem co mogę jeszcze napisać ;*






Głosuj (0)

Black Rose 16:48:20 15/06/2007 [Powrót] ...Please comment...



Tokio Hotel 'ostrą' muzyką?
Oo
Psycholka 22:26:11 22/01/2008
| brak www IP: 81.190.107.208





...Add me to your favourites...
-----

-----
...Guests book...
-----



-----
{kluby}
-----
2007
June
May
March

-----
Miss Izabela zastrzega sobie wszelkie prawa do szablonu i tego pana na obrazku^^.